Tęsknota za mikro modelami skłoniła mnie do zakupu modelu X-Twin firmy Silverlit długo zastanawiałem się czy zakup tej zabawki ma sens, wszak pełno kiepsko lub bardzo kiepsko latających modeli zabawek. Żadna jednak nie miała tych właściwości co X-Twin, mianowicie rozmiary i waga. Jest to jeden z nielicznych jeśli nie jedyny w tym przedziale cenowym model o rozpiętości 24 cm i wadze 17 gramów dostępny w zasadzie na terenie Polski tylko na allegro (użytkownik: toyslandpl) lub na jego stronie www.toysland.pl .
Po rozpakowaniu modelu od razu przystąpiłem do pierwszych lotów. Zestaw pozwalał na to gdyż model dostajemy w wersji RTF czyli gotowy do lotów i wystarczy tylko włożyć paluszki do nadajnika i można latać. Już w pierwszej chwili po starcie model bardzo mi się spodobał, dwa delikatne silniczki porwały go do przodu bez żadnego oporu. To było to do czego tęskniłem, mały modelik niczym komar unosił sie w powietrzu i kręcił piruety.
Zacznijmy jednak od budowy. Model zbudowany jest w całości z pianki EPP i dzięki temu jest niesamowicie odporny na wszelkiego typu uderzenia czy urazy przy których depron i styropian pękają. Skrzydła o rozpiętości 24 cm posiadają dość mocno zarysowany profil i duży kąt natarcia. Na jego końcach przymocowane są dwa pagerowskie silniczki ze śmigłem w układzie pchającym. Wewnątrz modelu znajduje się zespolony układ odbiornika i zmiksowanych regulatorów. Ponadto w modelu zastosowano pojedyncze ogniwo Li-poly które pozwala na spokojne ponad 15minutowe latanie. Cały model pracuje na 27MHz a nadajnik jest jednocześnie ładowarką dla tego lipolka. Sterowanie jak w większości podobnych modeli odbywa się poprzez różnicowanie obrotów, czyli jak oba pracują równo to model leci do góry a różnicowa praca pozwala na skręcanie nim. Jest tylko jedna różnica, że sterowanie gazem jest precyzyjne 8 stopniowe i bardzo płynnie pracujące silniczki co pozwala naprawdę czysto przechodzić fazy lotu od startu do lądowania.
Po wyjęciu modelu z pudełka należy koniecznie przeprowadzić trymowanie modelu i doważanie bo model ma tendencje do latania w kółko a ponadto łatwo wpada w przeciągniecie po czym następuje charakterystyczna z racji małej wagi łódeczka i później ciężko sobie poradzić z powrotem modelu na właściwy tor. Ja swój model ustawiłem tak jak na zdjęciu a do wyważania użyłem zwykłej standardowej nakrętki M5 którą wkleiłem dokładnie 1 cm od dziobu. Testowałem różne układy wagowe jednak 2,2 g jest bardzo dobrym rozwiązaniem, model po takim doważeniu słucha się jak duży rc, jest ciut wolniejszy ale nie ulega przeciągnięciom, a po wyłączeniu delikatnie szybuje ku matce ziemi. Dopiero z nakrętką tak naprawdę mogłem w pełni kontrolować model, do tego stopnia że już po południu latałem już modelem do ręki oraz między konarami drzew.
Jako zwolennik mikro modeli latających śmiało mogę polecić ten model wszystkim tym którzy chcą sie cieszyć lataniem na małej powierzchni, czy spróbować generalnie micro latania. Modelik jest łatwy w obsłudze i pilotażu, dostarcza za to wiele satysfakcji z latania i nawet dziecko poradzi sobie z jego prowadzeniem.
Poniżej zdjęcia mojego bzyczka i kilka filmików z latania. Modelem latałem przy bezwietrznej pogodzie bo do takiej został stworzony ale także i przy dość silnym przy którym latam deltą, przy wietrze trzeba jednak uważać żeby nie porwał modelu zbyt daleko bo o ile można przez pewien czas stać w miejscu pod wiatr to jeśli model podda sie prądom to wiatr poniesie go i będzie ciężko sprowadzić go na ziemię, mnie się udało ale po samolot przeszedłem prawe 300m ;-) z duszą na ramieniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz