to model całkowicie depronowy wykonany na podstawie planów ze strony Andrzeja Płaczkowskiego. Model ten jest pół makietą słynnego dwupłatowca z czasów I Wojny Światowej.
Model w oryginale powstał w latach 1919-20 zaprojektował go Alfred Verville, zbudowany w zakładach Lawrence Sperry Aircraft Company. Obecnie jego egzemplarz znajduje się w USAF Museum gdzie zachował się w doskonałym stanie, wraz z silnikiem który jeszcze do dziś dnia pozostaje sprawny.
Model Mesia zacząłem od zakupu płyt depronowych 5mm w CASTORAMIE o rozmiarach 50x100cm pakowanych po 6 sztuk co daje bardzo dobry przelicznik jeśli chodzi o koszty materiału na model. Szybko przerysowałem plany na płyty i wyciąłem ostrym nożem. Następne kilka dni (brak wolnego czasu) bawiłem się sklejając model z powycinanych elementów, szybko jednak nabierał kształtów. Do klejenia powierzchni używałem żywicy 10 minutowej i Dragona do styropianu. Pokusiłem się o kilka zmian modelu w stosunku do planów a mianowicie wykonałem depronową owiewkę wraz z atrapą silnika która zakrywała przekładnie, poszycie kadłuba zostało wyprofilowane i zamaskowana górna część kokpitu, ponadto podwozie zostało zmienione na przypominające oryginalnie, względem planów Andrzeja również sterowanie zostało inaczej rozwiązane a mianowicie serwa posadziłem w półkach stojąco w kabinie i bowdeny poprowadziłem wewnątrz kadłuba, silnik został zamocowany nie na półce lecz we wrędze z wyciętym otworem na przekładnie. W późniejszym czasie już po pierwszych lotach zmieniłem profil skrzydła na mocniejszy pod dźwigarem a także wydłużyłem do 70 cm co nadało modelowi więcej stabilności w powietrzu i lepszy efekt wizualny w stosunku do 59 cm planowo.
Dane techniczne Mesia:
Rozpiętość: 70cm
Waga: 80 g
Wyposażenie: 2xHS55, odbiornik HFS 04MI+, 8x300mAh NiCd VartaPower, oraz
7x270mAh NiCd Sanyo Candica, JES 050, Speed 280 przekładnia MPJet 1:4,1 śmigła GWS 9"x7"
Model na takim wyposażeniu startuje z ziemi już po 1,5m lata bardzo spokojnie choć można nim przyspieszać i osiągać efekt nalotu co wprawia w osłupienie ludzi patrzących w tym momencie na model zbliżający się do ziemi. Model jest łatwy w sterowaniu: kierunek, wysokość i przepustnica wystarcza w zupełności do wykonywania ciasnych pętli. Model jest stabilny w locie pod warunkiem że nie ma wiatru na który jest mocno uczulony i nawet niewielki podmuch może narobić szkód, jak to miało miejsce w moim przypadku podczas próby podchodzenia do lądowania na wyłączonym silniku. Jednakże materiał z którego został wykonany czyli depron jest bardzo odporny na glebo bicie o czym przekonałem się kilka razy. Za każdym razem zniszczenia były minimalne lub wręcz kosmetyczne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz